Dla wielu początek kolejnego tygodnia. Dla nas – kolejny dzień służby. Dziś przygotowaliśmy blisko 300 posiłków. Rano zawieźliśmy dwóch panów do naszego domu w Wietrznie. Kilka godzin później karetka przywiozła ciężko poparzonego mężczyznę, którego nikt nie chciał przyjąć.
Tak wygląda nasza codzienność. Bez wielkich słów. Po prostu staramy się być tam, gdzie człowiek najbardziej potrzebuje pomocy.
Dziękujemy wszystkim, którzy razem z nami tworzą to miejsce. To dzięki Wam możemy każdego dnia otwierać drzwi dla kolejnych osób.