Od wielu miesięcy obserwujemy wyraźny wzrost liczby osób po amputacjach, które trafiają pod dach naszych domów. To ludzie z bardzo trudnymi historiami – często samotni, zmagający się z chorobą, ubóstwem lub bezdomnością.
Dziękujemy wszystkim, którzy razem z nami niosą tę pomoc! Jeśli ktoś chciałby wesprzeć nasze dzieło modlitwą, wolontariatem lub darowizną, będziemy za to bardzo wdzięczni. Dzięki Wam możemy otwierać drzwi także dla tych, którym życie postawiło wyjątkowo trudne wyzwania.
Bóg zapłać!