Mróz nie czeka. Każdego tygodnia przyjmujemy nawet 7 osób z ulicy

Ostatnie tygodnie zimy przynoszą nie tylko niskie temperatury, ale także dramatyczne historie ludzi, którzy nie mają dokąd pójść.

W naszym Domu w ostatnim czasie przyjmujemy nawet do 7 osób tygodniowo prosto z ulicy.

To konkretne osoby:

 • przemarznięte,

 • wyczerpane,

 • często po wielu latach bezdomności.

Dajemy im ciepło, dach nad głową i bezpieczeństwo.

Zima to czas, kiedy pomoc nie może czekać.