Dyskrecja

Niektórych z Was dziwi jak rzadko piszemy o codziennej pracy z naszymi mieszkańcami i podopiecznymi. To prawda – nasze dni i noce wypełniają sprawy ludzkie, urzędowe, prawne, lekarskie, rozmowy, telefony, chodzenie na ulicę, ratowanie różnymi sposobami niewyobrażalnej liczby osób. Jednak nie chcemy o tym dużo mówić, bo to dotyka konkretnych osób i sytuacji, a to wymaga dyskrecji.