Wczoraj i dziś pielgrzymowaliśmy do Skrzatusza. Było nas 50 osób, a wśród nas ponad 20 mieszkańców naszych Domów.
Dla wielu z nich jeszcze niedawno codziennością była ulica, samotność, uzależnienie czy życiowe pogubienie. A dziś? Idą razem z nami do Matki Bożej. Modlą się. Pielgrzymują. Niosą swoje intencje i swoje historie.
To są właśnie te chwile, kiedy widzimy, że Dom Miłosierdzia to nie tylko dach nad głową i ciepły posiłek. Chcemy razem iść dalej — także duchowo.
Dwa piękne dni w Skrzatuszu. 50 różnych historii i jedna wspólna droga. ❤️
Matko Boża Bolesna, prowadź nas!